Cześć dziewczyny, odkładałam i odkładałam, żeby napisać dla Was relację, bo niestety dość zwariowanie zaczął się ten tydzień, ale na szczę...

Każdy ma swój Everest - relacja z Karpacza

/
0 Comments

Cześć dziewczyny,
odkładałam i odkładałam, żeby napisać dla Was relację, bo niestety dość zwariowanie zaczął się ten tydzień, ale na szczęście już jestem!
No więc weekend spędziłam w Karpaczu. Był to prezent urodzinowy dla mojego chłopaka, który jest wielkim miłośnikiem gór. Stwierdziłam, że nic nie sprawi mu większej radości. Nie pomyliłam się. Radość na twarzy była bezcenna. Chociaż od razu zaznaczam, że pogoda nas nie szczędziła, miejscami ręce mi drętwiały z zimna, większość czasu padało, ale widoki były tego warte!
Nie był to mój pierwszy wyjazd do Karpacza, jednakże ten miał dla mnie wyjątkowe znaczenie, bo z wyjątkową osobą. Poza tym mam sentyment do tego miejsca. Uwielbiam tam wracać i chociaż wydawałoby się, że w końcu skończą się miejsca do zwiedzania, zawsze coś mnie zaskoczy - szczególnie teraz, gdy mam w swoim życiu takiego górskiego pasjonatę :)
Karpacz jako miasto nie jest jakieś nadzwyczajne. Dużo turystów, w dużej mierze straszne prostactwo. Kultura jest dopiero na szlaku - widocznie ludzie dzielą się na dwie grupy, tych którzy jadą pić i imprezować oraz takich, którym zależy na tym, aby coś zobaczyć i to zapamiętać.
Jeśli któraś z Was ma w planach wycieczkę do Karpacza polecam naprawdę genialną restaurację "Pohulanka" - wnętrze nowoczesne, ale klimatyczne i co najważniejsze - dostaniecie tam naprawdę obłędne jedzenie. Miałam przyjemność spróbować pieczeni z jelenia w sosie z kopytkami i uwierzcie mi - palce lizać! Poza tym wszystko pięknie przystrojone. Jeśli traficie na lepszą pogodę niż my, możecie zjeść na tarasie, gdzie będziecie mogli podziwiać Śnieżkę.
Jeśli chodzi o wycieczki polecam (oprócz podróży na Śnieżkę) szlak dookoła Wielkiego Stawu - widoki są naprawdę nieziemskie, chociaż w moim przypadku wspinaczka kosztowała sporo wysiłku. Te z Was, które obserwują mnie na Instagramie mogły przez weekend oglądać moje relacje m.in. właśnie z tego szlaku.
Nie zapomniałam także o sesji dla Was z propozycją stylizacji na taki górski wypad. Zapraszam do obejrzenia zdjęć i na tym kończę dzisiejszy post. Trzymajcie się, mam nadzieję, że zachęciłam Was do wycieczki w góry - zakwasy murowane!

BUZIAKI








czapka Adidas Originals
bluza Bershka Collection
spodnie jeansowe Bershka Collection
buty Vans


You may also like

Brak komentarzy: